Nowa firma - gieldy-papierow-wartosciowych

Giełdy papierów wartościowych

nowa-firma.com.pl


Najpierw krach na giełdzie w okolicach 20% spadków teraz lekkie odbicie. Czy to tylko efekt pompowania miliardów przez japoński bank Centralny?
 
Trzęsienie ziemi, tsunami atom. I mamy zniżki. A właściwie załamanie. Czy krach? Bo to co się dzieje na reszcie giełd nie można nazwać tylko czkawką.
I mamy próby uspokojenia, walki ze spekulacją, pompowanie miliardów jenów przez bank. Na to nakłada się ochota skorzystania ze zniżki akcji by uzupełnić o porządne firmy swój portfel. To jednak nie wystarcza by zahamować dołowanie japońskiej giełdy.
 
A straty? Materialne, ludzkie, firm ubezpieczeniowych, przestoje w fabrykach, przesuwane działania wydawnicze, przekazywanie środków finansowych na cele pomocowe przez największych. Tego się w tej chwili nie da podliczyć. Ale i tak wszyscy wiemy, że będą to kwoty astronomiczne. Czy zadłużone państwo na 200% swojego PKB znajdzie rezerwę by uruchomić odbudowę na wielką skalę. Reinwestycja środków, które normalnie by poszły w rynki zewnętrzne, teraz będą tłoczone strumieniem w wewnętrzny rynek japoński. To wielka szansa odbicia się kiepskiego wzrostu gospodarki.
 
Taka odbudowa to wielka szansa dla giełdy ale chaos informacyjny gdzie rząd japoński uspokaja a wszyscy wokół coraz bardziej biegają z rozwianym włosem powoduje, że żyjemy tylko wizją krachu. Krachu globalnego. To nie Haiti, to Japonia - trzecia gospodarka na świecie. Ta dziura będzie lejem, który wessie większość świata.
 
Patrząc na codziennie doniesienia z giełdy japońskiej czuję się jak na kolejce w wesołym miasteczku. Tylko, że na razie to dla mnie koszmar a kolejka mknie tylko w dół, a krótkie podskoki w górę nie niosą niczego więcej niż rosnącej guli w żołądku. Obyśmy obudzili się z tego koszmaru na czas.